Będąc stroną przeciwną dla tej alternatywy która jest,
chcę powiedzieć kilka bardzo ważnych słów.
Dlaczego nie można rozwiązać spraw w Polsce w bardziej
kulturalny sposób, bez strajków, burd, pomówień itd, itd.
Jesteśmy ponoć "wykształconym" narodem i ostatnio obrodziło
nam w osoby z tytułami i to różnej maści.
Nie wiem czy to źle czy dobrze, ale od ludzi "wykształconych"
należy się spodziewać, wysokiej kultury osobistej, a tego jakoś nie widać.
Natomiast widać jak jeden przez drugiego pokazują że nie posadają żadnej
kultury osobistej, kiedyś się mówiło, o osobie bez kultury, "ty to pewnie z wioski,
kiosków u was nie ma i nie mogłeś nigdzie kupić kultury",
dzisiaj tak nie można powiedzieć, bo w mieąście też kioski pozamykane,
a co najważniejsze w tych kioskach co są kultury nie uświadczysz.
Sęk jest w tym, że koło nie ma początku ani końca i jak to jest?
JEŚLI OD DOLNIE SAMI NIE ZATRZNIEMY SIĘ ORGANIZOWAĆ
I ŁĄCZYĆ W ZORGANIZOWANE RUCHY,
TO JESTEŚMY NA STRACONEJ POZYCJI!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz